***

 

kiedy biją ich po żebrach oglądam seriale

kiedy wkładają dziewczynie dłonie w majtki czytam napisy końcowe

wiem że ktoś łamie paznokcie na brukowych kostkach

a prawo zapakowane w foliowe torebeczki do kanapek

zaśmieca trawniki przed ambasadami

nie mam dostatecznie twardych podeszw żeby tworzyć hasła

nie sama wpadałam do dziur, dziury łykają mnie same

 

dziewczyna stoi na samochodzie, wygina ręce i krzyczy

czego nie usłyszę, to mnie wzmocni

czego nie zobaczę, to mnie wzniesie

 

czego nie przeżyje

Dominika Filipowicz

studentka Artes Liberales. Od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w poezji i coraz bardziej dojrzewa do tego, żeby zająć się więcej prozą. Ostatnio opublikowała fragment dziennika z czasów pandemii w Instytucie Literatury. Współzałożycielka koła poetyckiego na swoim wydziale oraz współorganizatorka kampanii społecznej „Życie warte jest rozmowy” zajmującej się prewencją samobójstw.